sobota, 12 maja 2012

śniadanko

Mój kulinarny hit ostatnich dni - owsianka z truskawkami i bananem. Mniam.....


piątek, 11 maja 2012

Ćwiczenia nocą

Właśnie skończyłam ćwiczyć. Musiałam przezwyciężyć przeogromnego lenia, zero chęci było dzisiaj. W każdym razie poszło - 8 minut - arms, legs, buns i abs plus jedno odkryte właśnie ćwiczenie:
http://www.youtube.com/watch?v=LkZJ0GjOwr8&feature=relmfu
Zawsze to coś, mimo że tak naprawdę tylko 32 minuty ruchu.

środa, 9 maja 2012

Wieczorna dawka ruchu

Właśnie skończyłam ćwiczyć. Zaczęłam od biegu swoją stałą trasą, a potem wykonywałam ćwiczenia z Ewą Chodakowską z płytki Shape'a. Czuję w sobie moc :-D Strasznie późno wzięłam się za ruch, choć planowałam bieganie po parku w czasie, gdy córa była z dziadkiem w cyrku, korzystając z kilku wolnych godzin, niemniej jednak było zbyt gorąco, więc ucięłam sobie 2 godzinna drzemkę. Jestem z tego bardzo zadowolona. Na szczęście zmobilizowałam się do ćwiczeń, choć leń czaił się w powietrzu.

Wczoraj też spałam, miałam nawet wyrzuty sumienia, bo mała siedziała z dziadkiem. Kiepsko sypiam w nocy, nie mogę zasnąć, budzę się wciąż, a potem jestem zmęczona. Minie, mam nadzieję, że ruch mi w tym pomoże. Wczoraj lenistwo i konieczność zrobienia zakupów po 22, wygrały z moją wola kształtowania szczupłej sylwetki. Odpoczynek dla mięśni też jest ważny, więc zupełnie się tym nie przejmuję.

Dieta dzisiaj:
śniadanie I - owsianka z truskawkami i bananami - nie ma jak świeże truskaweczki :-)))
śniadanie II - sałatka ze szpinakiem, pomidorkami koktajlowymi, wędzonym łososiem, prażonym słonecznikiem, mozzarellą w miodowym winegrecie
obiad - ryż z kurczakiem po meksykańsku
kolacja - jabłko plus odżywka białkowa po ćwiczeniach
grzeszki - lód - ale wybrałam takiego składającego się głównie z wody lizaka lodowego i jedno ciastko zwane markizą.

Dzisiaj jestem z siebie zadowolona.

niedziela, 6 maja 2012

Niedziela

Dzisiaj dzień znowu pod znakiem aktywności. 45 minut ćwiczeń - Ewa Chodakowska, zestaw II, który był załączony do gazety Joy. Trudny jest dla mnie, nie tyle wyczerpujący, co pozycje trudne do utrzymania. Mam jeszcze zestaw III z jej strony internetowej. Po ćwiczeniach biegałam 15 minut, czyli swoją stałą trasą. Od razu lepiej się czuję. Liczę, że do końca maja zobaczę efekty.

Dietowo dzisiaj średnio.

Śniadanie - owsianka
Obiad danie I - rosół - dużo warzyw, mało makaronu
           danie II - podudzie z kurczaka, pieczone i łyżka ziemniaków    
           plus surówka
Grzech - dwa Michałki białe plus 1 wafelek familijny
Kolacja - jabłko i piętka od chleba :-)
Po ćwiczeniach odżywka białkowa z wodą. Nie znam się na kaloriach, więc nie wiem ile tego zjadłam, ale ziemniaki plus kurczak pieczony na tłuszczu  to nic dobrego. W każdym razie liczę, że mój trening spalił słodycze i część obiadu. Ponoć nie ćwicząc, w trakcie codziennych zajęć, spala się setki kalorii, więc chyba jest ok.

Treningowo

No i w skrajnym zaniedbaniu zgłasza się marnotrawna córa.. 48,8 kg waga pokazała kilka dni temu. Jestem załamana. Strasznie mnie ciągnie do słodyczy. Masakra. Poza tym moja dieta jest ok, bo wciąż staram się jeść mądrze. Grzeszki się zdarzają, wiadomo, ale generalnie nie jest najgorzej. Niestety przy antybiotyku apetyt poszybował mi niesamowicie, nie mogłam go opanować. Walczę z tym teraz, postawiłam na warzywa i dużo wody.

Wczoraj poszłam pobiegać. Definitywnie ta forma aktywności wymaga lepszej kondycji, niż moja obecnie, męczy mnie najbardziej, ale wiem, że efekty daje najbardziej spektakularne. Muszę się zmobilizować i robić to co najmniej 3 razy w tygodniu, to jedyny sposób, by zrzucić tłuszcz z okolic brzucha i pozbyć się pucołowatych policzków.

Dzisiaj strasznie pada, niestety z biegania nici. Postawiłam więc na trening z Ewą Chodakowską. Mega relaks przy ogromnym wysiłku. Bylebym nie straciła werwy. Mój nowy cel jest jeszcze bardziej skrajny - 14 lipca wyjeżdżam nad morze. Chcę ważyć do tego dnia mniej niż 46 kg. 45,8 może być. Koniec obijania się. Jeśli przez rok nie robiąc nic utrzymałam wagę 47 kg, to potrafię ja zmniejszyć do rozmiarów z lat swojej świetności.

Kolejne motywatorki:
Natalia Siwiec ma piękną twarz, ideał. Wymiary: wzrost 170, waga 48 kg, biust 87cm, talia 59cm, 89 cm w biodrach.
Natalia Siwiec ma 170 cm wzrostu i 48 kg. Wymiary - 87 (biust) - 59 (talia) i 89 (biodra).

http://www.mowimyjak.pl/kultura/gwiazdy-i-plotki/ile-wazy-natalia-siwiec-jakie-ma-wymiary,93_47315.html
Natalia Siwiec ma 170 cm wzrostu i 48 kg. Wymiary - 87 (biust) - 59 (talia) i 89 (biodra).

http://www.mowimyjak.pl/kultura/gwiazdy-i-plotki/ile-wazy-natalia-siwiec-jakie-ma-wymiary,93_47315.html

Natalia Siwiec ma 170 cm wzrostu i 48 kg. Wymiary - 87 (biust) - 59 (talia) i 89 (biodra).

http://www.mowimyjak.pl/kultura/gwiazdy-i-plotki/ile-wazy-natalia-siwiec-jakie-ma-wymiary,93_47315.html
Natalia Siwiec ma 170 cm wzrostu i 48 kg. Wymiary - 87 (biust) - 59 (talia) i 89 (biodra).

http://www.mowimyjak.pl/kultura/gwiazdy-i-plotki/ile-wazy-natalia-siwiec-jakie-ma-wymiary,93_47315.html







Aga Lea Jaworska:


Doświadczenie Duże
Profesja Modelka
Wiek 24
Wzrost 170
Waga 49
Biust 85
Talia 60
Biodra 85
Włosy Długie
Obecny kolor Brązowe
Naturalny kolor Brązowe
Kolor oczu -
Odzież XS
Obuwie 37
Biustonosz C