Czas na resume dotyczące sqat challenga:
Uważni pamiętają, że wyzwanie podjęłam 1 lutego, doszłam do 14 dnia, rozchorowałam się, a drugą turę podjęłam od 14 marca, żeby się nie pogubić. Dotrwałam do końca. Korzystałam z obciążenia - od 8 do 10 kg. Efekt widzę gołym okiem, widzi mój partner, a także osoby trzecie mówią, że tyłeczek fajnie odstaje. Na zdjęciach ciężko mi to uchwycić - powinnam chyba trzasnąć fotkę w bikini. Pytacie często czy od tego rośnie obwód ud - teoretycznie obwód ud wzrósł o 0,5 -1 cm, z ty że ostatnio więcej jem i w biodrach przyrost był 0,5 cm również, toteż ciężko stwierdzić co zawiniło. Zmiana, jaka ja zauważyłam, to to, że uda są ładnie uformowane - mięśnie się pięknie zarysowały.
A to moje pośladeczki - w pozycji wyprostowanej, bez wypinania się, żeby było uczciwie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą foty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą foty. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2014
wtorek, 11 lutego 2014
Podsumowanie stycznia i plany na luty
Od kiedy założyłam funpage, zupełnie zaniedbałam blogowanie.. Dużo wygodniej wrzucić coś z telefonu na fb. W każdym razie nie odpuściłam sobie ani zdrowego trybu życia, ani kolejnych pomiarów.
Po miesiącu solidnych ćwiczeń, odnotowałam właściwie brak zmian. Przytyłam 0,5 kg i w boczkach ubyło mi 2 cm. Obecnie objętość boczków wynosi 73 cm, czyli 3 cm brakuje do najlepszego wyniku w zeszłym roku.
Treningowo u mnie bardzo różnie, postawiłam na urozmaicenie, choć można powiedzieć, że Zwowy wykonuję prawie w każdym treningu.
W lutym po raz 2 podjęłam 30-dniowe wyzwanie z przysiadami, tym razem robię je z 6-10 kg obciążeniem.
Mam ponadto postanowienie, by w lutym było więcej interwałów, więcej treningów z obciążeniem i przymierzam się do biegania.
Tak wyglądałam dzisiaj rano :
Po miesiącu solidnych ćwiczeń, odnotowałam właściwie brak zmian. Przytyłam 0,5 kg i w boczkach ubyło mi 2 cm. Obecnie objętość boczków wynosi 73 cm, czyli 3 cm brakuje do najlepszego wyniku w zeszłym roku.
Treningowo u mnie bardzo różnie, postawiłam na urozmaicenie, choć można powiedzieć, że Zwowy wykonuję prawie w każdym treningu.
W lutym po raz 2 podjęłam 30-dniowe wyzwanie z przysiadami, tym razem robię je z 6-10 kg obciążeniem.
Mam ponadto postanowienie, by w lutym było więcej interwałów, więcej treningów z obciążeniem i przymierzam się do biegania.
Tak wyglądałam dzisiaj rano :
Subskrybuj:
Posty (Atom)







